Posty

"dobra" osobiste

Otzrymałem pismo takiej oto treści: W związku z upublicznieniem na Pańskim blogu:  mirek-chodur.blog.onet.pl w poście z dnia 10 sierpnia 2013 r., zatytułowanym „pogrzeb wiśnickiej piłki”, ewidentnie kłamliwej informacji, cyt. : „ Burmistrz postanowił wycofać drużynę seniorów z IV ligi i nie zgłaszać jej do żadnych rozgrywek” , żądam niezwłocznego usunięcia powyższego artykułu z w/w portalu. Przypisywanie mi zamiarów i działań, które nigdy nie miały, bo i z prozaicznej przyczyny braku uprawnień do reprezentowania stowarzyszenia, jakim jest Klub Sportowy „Szreniawa”, nie mogłoby mieć miejsca, rażąco narusza moje dobra osobiste i godzi w moją ocenę jako organu wykonawczego gminy, którego kompetencje wyraźnie precyzuje ustawa o samorządzie gminnym. Nie uczynienie zadość powyższemu żądaniu spowoduje podjęcie stosownych kroków prawnych.  ...............................................................................................................................................................

pogrzeb wiśnickiej piłki

Kolejna przygnębiająca wiadomość dotarła do sympatyków piłki nożnej w naszej Gminie: Burmistrz postanowił wycofać drużynę seniorów z IV ligi i nie zgłaszać jej do żadnych rozgrywek. Czegoś takiego się nie spodziewałem. Pokrętne tłumaczenia o pracy z młodzieżą nie zakryją bezsensowności tej decyzji. Wiśnicki sport nigdy nie zaznał podobnego upokorzenia. Drużyna seniorów była zawsze... Sam byłem jej zawodnikiem i byłem świadkiem ogromnego kryzysu kiedy nie można było „zebrać” zawodników na mecz. Ale drużyna seniorów przetrwała... Przez ostatnie dwa lata bezskutecznie próbowałem wytłumaczyć Burmistrzowi, że klub ten pomimo pompowania w niego ogromnych pieniędzy był źle prowadzony. Nie udało mi się.. Burmistrz brnął w budowanie wielkiego klubu a pętla coraz bardziej się zaciskała. A wystarczyłoby 70 000 rocznie i spokojnie można było mieć lokalną drużynę w V-tej lidze, pracować z młodzieżą i sprawić, że mieszkańcy utożsamialiby się z drużyną. Teraz mamy porażkę, wstyd i klęskę... Panie Bur...

wiśnickie ciemności

Chciałbym zaapelować do Pana Burmistrza o włączenie lamp w Starym i Małym Wiśniczu. Przygnębiające jest to, że do używać czekaliśmy takich czasów kiedy przemieszczajac się po swojej miejscowości trzeba używać lampki. Panie Burmistrzu! Są wakacje, młodzież dłużej przebywa poza domem, jest piękna pogoda - dorośli również spacerują. Obowiązkiem Gminy jest oświetlać mieszkańcom drogi a nie gasić światło. Niech Pan spróbuje przespacerować się w ciemnościach i później opowie o swoich wrażeniach. Te ciemności które zgotowano mieszkańcom  to jakieś nieporozumienie. Niech Pan włączy te lampy i szuka "oszczędnosci" gdzie indziej. Wydaje mi się, że ktoś się zagalopował...  W Gminie Nowy Wiśnicz mieszkają również ludzie a nie tylko sowy i nietoperze...

znów absolutorium

Z lekkim opóźnieniem chciałbym skrócie przedstawić przebieg ostatniej sesji. Moje zniesmaczenie działaniami wiśnickich osiągnęło już najwyższy poziom a to co się stało tylko ugruntowało moje zdanie na temat tego czyje dobro w przypadku Wiśnicza jest najważniejsze. Radni koalicyjni bez zmrużenia okiem oraz odrobiny zażenowania podnieśli ręce oświadczając iż pomimo tego, że RIO stwierdziła że budżet nie został wykonany zgodnie z prawem, oni twierdzą na podstawie posiadanej przez siebie obszernej wiedzy , iż było inaczej. No cóż... Mając za najwyższej klasy ekspertów z komisji rewizyjnej można dyskutować nawet z Regionalną Izbą Obrachunkową nie mówiąc już o trzech „głupkach” którzy ośmielają się twierdzić inaczej. Przed podjęciem decyzji o głosowaniu radni wzięli pod uwagę iż: 1) W opinii za wykonanie budżetu za rok 2012 RIO stwierdziła że: a) Dochody zrealizowano w 91% a wydatki ogółem w 87% b) Rio zwróciła uwagę na niskie wykonanie planu dochodów ze Sprzedaży majątku Gminy sugerując ...

radni bez sesji

Nic się nie dzieje.... Skandal tu, skandal tam.... Nic poza tym. Dla nie wtajemniczonych: mamy koniec czerwca a Wielka Rada spotkała się dotychczas dwukrotnie: raz na sesji nadzwyczajnej w styczniu (która trwała 10 minut) oraz na sesji w marcu. W pierwszym roku trwania kadencji, kiedy Burmistrz i Przewodniczący Rady jeszcze uznawali za nieprawdopodobne to iż ktoś może zadawać pytania, Rada spotykała się 14 razy. W drugim roku, kiedy spotkania te okazałaby się być dla rządzących mniej wygodne sesji tych było już 8 w tym dwie nadzwyczajne. W tym roku zapowiada się max 6 w tym 2 nadzwyczajne. Trzeba przy tym pamiętać, że dieta wypłacana jest radnemu czy jest sesja w danym miesiącu czy też jej nie ma. W czasach gdy zaciągane były kredyty a pieniądze wydawane bez opamiętania spotkania były łatwe i przyjemne. Teraz, kiedy Gmina targana jest tak poważnymi problemami, nie jesteśmy w stanie ukończyć żadnej inwestycji, Burmistrz używa Urzędu Gminy do tłumaczenia prywatnych spraw, kiedy należałob...

na krańcu świata w Olchawie

Od wielu miesięcy zabierałem się do przedstawienia treści skargi Pani Haliny Wrona dotycząca zaniechań Burmistrza w sprawie zapewnienia jej godnego dojazdu do posesji. Skarga ta oczywiście została uznana za bezzasadną. Komisja rewizyjna oglądnęła posesję, wzięła pod uwagę to, że jej członkowie mają komfortowe warunki dojazdu do własnych domów a co za tym idzie sprawa nie jest zbyt pilna,  stwierdziła więc , że Pomimo iż pomimo braku dojazdu do posesji to wszystko jest w porządku i osoby mieszkające w tym domu mogą sobie dreptać do woli chcąc zobaczyć inny, lepszy świat. Z tego co wiem Pani sołtys (jednocześnie radna z Olchawy) również nie znalazła czasu aby zapoznać się z sytuacją. Również na sesji nie poprosiła radnych o pomoc dla tych mieszkańców...  Zapewnie również mieszka obok równiej asfaltowej drogi.  Również pozostali członkowie „grupy trzymającej władzę” zignorowali problemy owych mieszkańców i wszyscy zgodnie uznawali kolejne skargi za bezzasadne .... Stwierdzono , że Gmina n...

wieść gminna niesie...

Wieść gminna niesie, że w Kobylu najprawdopodobniej odbyło się zebranie z udziałem Burmistrza lecz praktycznie bez udziału mieszkańców, dotyczące nowych zasad gospodarki odpadami. Nie wiedzieli o nim mieszkańcy, nie wiedział również radny. Ot takie sobie spotkanie dla zabicia czasu... Czy ktoś z czytelników uczestniczył w tym spotkaniu? Jeżeli tak to przydałby się krótki opis jego przebiegu. Panie Burmistrzu. Mam do Pana gorącą prośbę. Samochód "klińca" (10 ton) kosztuje 600 zł. Taką ilością kamienia można załatać bardzo dużo dziur w jezdni. Jako użytkownik dróg gminnych nie oczekuję już, że naprawi Pan jezdnie masą bitumiczną. Oczekuję jednak, że zlikwiduje Pan te straszne dziury w których można urwać koło, które są po prostu niebezpieczne. Jest wiele dziur w drodze, których nie można po prostu ominąć. "Kliniec" jest idealnym materiałem. Wsypuje się do dziury, wystarczu ubić łopatą, kamienie się zaklinują i dziura zasypana na dłuższy okres. Po załataniu dziur tym r...