Gorąca krew
Czytając niektóre komentarze można wywnioskować iż część czytelników niecierpliwie czeka na jakieś spektakularne działania w pierwszych tygodniach pracy Rady oraz Pani Burmistrz. Część z nich z przekąsem próbuje sugerować różne, bardzo szybkie, metody naprawy rzeczywistości w naszej gminie. Nie da się nic zrobić szybko, zwłaszcza w sytuacji w jakiej znajduje się Urząd Gminy. Bardzo proszę o cierpliwość. W normalnych warunkach daje się nowemu burmistrzowi 100 dni spokoju na zapoznanie się z działaniem urzędu i podległych mu instytucji. W Nowym Wiśniczu trzeba o wiele więcej czasu, co nie znaczy, że nic w tym czasie nie będzie się działo. Na pewno trzeba dostosować do rzeczywistości budżet zostawiony przez poprzedniego burmistrza co będzie miało miejsce najprawdopodobniej w styczniu. Trzeba zapanować nad pieniędzmi - poznać prawdziwą sytuację finansową gminy na co też trzeba trochę czasu. Do tego dochodzą bieżące problemy i paradoksy z którymi mamy do czynienia na co dzień. Sporo pracy, ...