Nigdy na tym blogu nie podejmowałem takiego tematu ale poza nim nie ma miejsca gdzie mógłbym wyrazić swoją opinię. Może ktoś przeczyta, przemyśli… To co widzicie to szpital onkologiczny a osoby na zdjęciu to pacjenci oczekujący na konsultację lekarską w owym szpitalu. Piszę o tym, ponieważ dotychczas nie zetknąłem się bezpośrednio z tym problemem a to co zobaczyłem po prostu mną wstrząsnęło. Nie spodziewałem się tego, że przechodząc kilka razy tym korytarzem spotkam tyle znajomych twarzy, nie zdawałem sobie sprawy, że „kolejka” w szpitalu wygląda właśnie tak. Wyobrażacie sobie jak czuje się człowiek stojący w takiej kolejce? Człowiek pełen niepokoju, czarnych myśli, stresu i przygnębienia… Sytuacje ze zdjęcia to jest dramat i niestety obraz czasów w których żyjemy. Zamiast poważnie rozmawiać o tym problemie fascynujemy się brutalną walką o pracę kilkudziesięciu rządzących, tym czy będą mieli możliwość pozbawienia pracy jednych i dania jej drugim, czy zrealizują swoje marz...
A my w MIEŚCIE po kolana w śniegu :) Dobrze, że chociaż przedsiębiorcy rynek z przodu przegarnęli :)
OdpowiedzUsuńWszystkie chodniki w Nowym Wiśniczu odśnieżone, ale jak zwykle za wyjątkiem chodnika przy posesji znanej każdemu na ul. Kazimierza Wielkiego. Być może mieszka tam rodzina królewska..., którą obowiązuje inne przestrzeganie prawa i mieszkańcy tego domu nie zamierzają, jak inni mieszkańcy Nowego Wiśnicza, czyli tzw. plebs odśnieżać, bo po co. Może czekają na pracownika gminy, który to zrobi, ale na razie nie zrobił, więc pewnie czekają do odwilży, kto wie? Jest to oczywiście nagminne podczas każdej zimy.
OdpowiedzUsuńW imieniu rodziców szkoły podstawowej w Nowym Wiśniczu bardzo dziękuję panu Krzysztofowi Kołodziejczykowi za odśnieżenie w piątek otoczenia szkoły. Dzięki Panu mogliśmy bezpiecznie podwieźć dzieci na lekcje. Oczywiście władze samorządowe postąpiły jak zawsze- nawaliły!
OdpowiedzUsuńTen problem jest niezwykle istotny na terenie Wiśnicza przy drodze powiatowej w okolicach Zespołu Szkół w Nowym Wiśniczu, przy ul. Lipnickiej.
OdpowiedzUsuńBEZPIECZEŃSTWO W OKOLICACH SZKOŁY - GRZMI TYTUŁ.
Niestety, mimo wielokrotnych zapewnień radnych powiatowych z naszej gminy, jedynym który ciągle upomina się o chodnik i zatokę jest Henryk Kopańczyk – radny powiatowy z “Naszego Samorządu”.
Mimo obietnic ze strony reprezentantów Starostwa Powiatowego w Bochni, brak wymienionego wyżej odcinka chodnika jest niezwykłym zagrożeniem dla dzieci i młodzieży.
Przypominamy, że bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Może to nasze gminne władze się wykażą i wybudują ten chodnik . Na szatnię za kolosalną kwotę było jakoś a wybudowanie paru metrów chodnika nie przekracza możliwości finansów gminy . Ale nasi wolą do powiatu i żebrać .
OdpowiedzUsuń